<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>WolneWyrazy.pl &#187; korpokracja</title>
	<atom:link href="http://www.wolnewyrazy.pl/tag/korpokracja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wolnewyrazy.pl</link>
	<description>Mroczne historie z ponurym zakończeniem</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Jan 2012 22:30:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Jak Korpożwirek i Euromorek prawo stanowili. Polemika z Robertem Gwiazdowskim</title>
		<link>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/jak-eurozwirek-i-korpomorek-prawo-stanowili/</link>
		<comments>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/jak-eurozwirek-i-korpomorek-prawo-stanowili/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 19:32:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pismo nosem]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdowski]]></category>
		<category><![CDATA[korpokracja]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[ue]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wolnewyrazy.pl/?p=342</guid>
		<description><![CDATA[(Rzecz dotyczy tzw. „pakietu telekomunikacyjnego”, miłościwie uchwalonego 24 października przez Parlament Europejski, a w szczególności usunięcia w ostatniej chwili poprawki nr 138. Przyjęte zapisy pozwalają pozbawiać obywateli UE dostępu do Internetu bez wyroku sądu, na wniosek korporacji, właścicieli praw autorskich. Problem jest poważny. Po pierwsze dlatego, że pod naciskiem lobbystów parlament uchwalił prawo, którego będzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>(Rzecz dotyczy tzw. „pakietu telekomunikacyjnego”, miłościwie uchwalonego 24 października przez Parlament Europejski, a w szczególności usunięcia w ostatniej chwili poprawki nr 138. Przyjęte zapisy pozwalają pozbawiać obywateli UE dostępu do Internetu bez wyroku sądu, na wniosek korporacji, właścicieli praw autorskich. Problem jest poważny. Po pierwsze dlatego, że pod naciskiem lobbystów parlament uchwalił prawo, którego będzie można bez trudu używać do cenzurowania wypowiedzi w Internecie, bo cóż łatwiejszego niż oskarżyć kogoś o naruszenie „własności intelektualnej”, szczególnie jeśli zarzutu nie trzeba dowodzić przed sądem. Po drugie dlatego, że przypadek ilustruje sposób stanowienia prawa w Unii Europejskiej i we wszystkich tzw. „demokratycznych” krajach, gdzie wybierani przez społeczeństwo posłowie, teoretycznie zobowiązani reprezentować interesy obywateli, w praktyce pieczętują żądania właścicieli prywatnych odrzutowców.</p>
<p>Panu Robertowi Gwiazdowskiemu udało się zganić nowe prawo telekomunikacyjne bez wzmianki o tym, jak powstało ani czyim interesom jest podporządkowane. Taka nabyta, intelektualna ślepa plamka.)</p>
<p><strong>Powiadają, że największy ślepiec to ten, kto nie chce widzieć. </strong>Dzisiejszy <a href="http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&#038;id=693" title="Robert Gwiazdowski: PAKIET TELEINWIGILACYJNY">wpis na blogu Roberta Gwiazdowskiego</a> jest tego dobitnym przykładem.</p>
<p>Jest tu mowa o niemądrych parlamentarzystach z Brukseli (słusznie), nierozgarniętych dziennikarzach (<em>ditto</em>) i bezwolnych wyborcach, którzy są sami sobie winni, bo zagłosowali w eurowyborach. (Pan Gwiazdowski <a href="http://gwiazdowski.biznes.net/blogposts/view/10212">nie pierwszy raz</a> przedkłada wyborczy defetyzm nad zorganizowaną akcję obywateli; jeszcze przed wiosennymi wyborami raczył <a href="http://gwiazdowski.blogbank.pl/2009/06/06/czy-ty-tez-zaglosujesz/">odwodzić swoich czytelników od głosowania</a>).</p>
<p>A czego nie ma? Nie ma tego, czego pan Gwiazdowski nie chce widzieć, a o czym jego wierni czytelnicy wolą nie wiedzieć. Po pierwsze tego, że „dyrektywa telekomunikacyjna” nie powstała w europarlamencie, bo ten nie ma inicjatywy ustawodawczej (i <em>to dopiero</em> jest ustrojowa granda, wołająca o pomstę do nieba). Dyrektywa jest tworem Komisji Europejskiej, której eszelony nie pochodzą z wyboru, a z niejasnych nominacji, osobistych układów i rozmaitych politycznych huśtawek, karuzel, gier i zabaw.</p>
<p>Według szacunków (bo w Brukseli, jak w Polsce, rejestrują się jako lobbyści tylko żółtodzioby i frajerzy), <a href="http://euobserver.com/9/26695">po siedzibie Komisji Europejskiej pałęta się ok. 15 000 lobbystów</a>. W czyim interesie działają lobbyści, kto ich opłaca? Internauci? A może lewacy?</p>
<p>Panie Robercie, dla kogo pracują lobbyści, którzy w praktyce napisali nam prawo telekomunikacyjne?</p>
<div class="pullout">
<strong>Oto po raz kolejny zadziałała „niewidzialna ręka rynku” w sposób najbardziej dla siebie charakterystyczny, czyli pod stołem.</strong>
</div>
<p>Czy właściciele Disneya to lewacy? Vivendi, Sony, Viacom — socjaliści? Rupert Murdoch jest pewnie komuchem? AOL/Time Warner, General Electric — <em>eurokołchoz</em>? A mnie się zdawało, że to są bohaterowie Pańskiej bajki, Panie Robercie.</p>
<p>Dlaczego nie napisze Pan po prostu i zgodnie z prawdą, że oto po raz kolejny zadziałała „niewidzialna ręka rynku” w sposób najbardziej dla siebie charakterystyczny, czyli pod stołem?</p>
<p>Z jednej strony nieograniczone pieniądze korporacji, uporczywy lobbing i nieprzeniknione negocjacje wewnątrz czarnej skrzynki, jaką jest Komisja Europejska — a z drugiej strony obywatele uzbrojeni&#8230; w co właściwie, w <em>Magna Cartę</em>? Pakiet telekomunikacyjny od początku do końca był tworzony przez korporacje i dla korporacji, a parlament przegłosował, co miał przegłosować.</p>
<p>Z czego pan Gwiazdowski wnioskuje, że najlepiej nie chodzić na wybory, a wszystkiemu są znów winni — a jakże — <em>lewacy</em>.</p>
<p><em>(O pakiecie telekomunikacyjnym można poczytać <a href="http://prawo.vagla.pl/node/8131">w serwisie Vagla.pl</a>)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/jak-eurozwirek-i-korpomorek-prawo-stanowili/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożytki z korporacji, część siedemnasta: prywatne ubezpieczalnie</title>
		<link>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/pozytki-z-korporacji-czesc-siedemnasta/</link>
		<comments>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/pozytki-z-korporacji-czesc-siedemnasta/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 00:59:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pismo nosem]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[korpokracja]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wolnewyrazy.pl/?p=288</guid>
		<description><![CDATA[Nie można ubezpieczyć domu od pożaru w chwili, gdy dom już płonie. Nie będzie honorowana polisa samochodowa wykupiona po dacie kradzieży auta. Wydaje się to uczciwe i zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Mniej oczywiste bywają spory w przypadku ubezpieczeń zdrowotnych, kiedy ubezpieczyciel próbuje nam udowodnić, że w chwili wykupienia polisy wiedzieliśmy już — albo powinniśmy byli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie można ubezpieczyć domu od pożaru w chwili, gdy dom już płonie. Nie będzie honorowana polisa samochodowa wykupiona po dacie kradzieży auta. Wydaje się to uczciwe i zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Mniej oczywiste bywają spory w przypadku ubezpieczeń zdrowotnych, kiedy ubezpieczyciel próbuje nam udowodnić, że w chwili wykupienia polisy wiedzieliśmy już — albo powinniśmy byli wiedzieć — o schorzeniu, za leczenie którego ów ubezpieczyciel ma teraz zapłacić.</p>
<p>Ubezpieczyć się można od zdarzeń, które nastąpią w przyszłości, a nie od tych, które już nastąpiły. Innymi słowy, polisa nie obejmuje „stanu istniejącego” w chwili jej wykupienia.</p>
<p><strong>A czy gwałt można uznać za „stan istniejący”?</strong></p>
<p>Dwóch mężczyzn odurzyło Christinę Turner narkotykiem. Ocknęła się na drodze, poharatana, posiniaczona i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zgwałcona. Lepiej dmuchać na zimne, więc lekarz przepisał jej miesięczną dawkę preparatu chroniącego przed wirusem HIV. Kilka miesięcy później okazało się, że żaden ubezpieczyciel nie sprzeda jej polisy zdrowotnej, ponieważ leczyła się na AIDS, a to jest właśnie ów „stan istniejący”, <em>pre-existing condition</em>.  Niech pani przyjdzie za trzy, cztery lata — mówili — może wtedy zmienimy zdanie, jeśli do tego czasu nie zachoruje pani na AIDS.</p>
<p>Nie jest to przypadek odosobniony, <a href="http://www.alternet.org/healthwellness/143426/rape_is_a_pre-existing_condition_the_heartlessness_of_the_health_insurance_industry_exposed?page=entire" title="AlterNet :: po angielsku">w tym artykule można znaleźć szereg podobnych sytuacji</a>. A tu <a href="http://www.alternet.org/blogs/peek/143429/insurance_company_tells_rape_victim_her_assault_would_be_a_pre-existing_condition?utm_source=feedblitz&#038;utm_medium=FeedBlitzRss&#038;utm_campaign=alternet" title="AlterNet :: po angielsku">więcej szczegółów na temat przypadku Christiny Turner</a>.</p>
<p>A przemoc domowa? „Stan istniejący”, a jakże! Kobieta maltretowana przez męża także usłyszy od prywatnego ubezpieczyciela, że <a href="http://www.alternet.org/politics/143142/really_sick:_if_your_partner_beats_you,_insurance_companies_don%27t_have_to_give_you_coverage?page=entire" title="AlterNet :: po angielsku">jest obarczona zbyt wysokim ryzykiem, by firma zachciała ją objąć ubezpieczeniem</a>.</p>
<p>W Stanach — inaczej niż w Polsce — żaden człowiek szanujący swój własny wizerunek publiczny nie powie, że zgwałcona albo maltretowana kobieta jest „sama sobie winna”. Na pewno nie wyrazi takiego zdania korporacja, bo jej wydatki na prawników i kampanię PR mogłyby znacząco wzrosnąć. A jednocześnie <em>niewidzialna ręka rynku</em> narzuca postępowanie doskonale zgodne z takim właśnie przaśnoprawicowym światopoglądem. Nie sądzę, żeby to był przypadek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/pozytki-z-korporacji-czesc-siedemnasta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy leci z nami inwestor?</title>
		<link>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/czy-leci-z-nami-inwestor/</link>
		<comments>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/czy-leci-z-nami-inwestor/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 00:57:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tłumaczenie z Ameryki]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[imperium]]></category>
		<category><![CDATA[korpokracja]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[terroryzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wolnewyrazy.pl/?p=224</guid>
		<description><![CDATA[Ukryta ręka rynku nic nie wskóra bez ukrytej pięści. McDonald’s nie mógłby prosperować, gdyby nie McDonnel Douglas, projektant myśliwca F-15. A ta ukryta pięść, dzięki której wynalazki z Doliny Krzemowej mogą podbijać świat, to armia, siły powietrzne, marynarka i piechota morska Stanów Zjednoczonych. Thomas L. Friedman, A Manifesto for the Fast World The New York [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Ukryta ręka rynku nic nie wskóra bez ukrytej pięści. McDonald’s nie mógłby prosperować, gdyby nie McDonnel Douglas, projektant myśliwca F-15. A ta ukryta pięść, dzięki której wynalazki z Doliny Krzemowej mogą podbijać świat, to armia, siły powietrzne, marynarka i piechota morska Stanów Zjednoczonych.</p></blockquote>
<p>Thomas L. Friedman, <a href="http://www.nytimes.com/1999/03/28/magazine/a-manifesto-for-the-fast-world.html">A Manifesto for the Fast World</a><br />
<em>The New York Times</em><br />
28 marca 1999</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wolnewyrazy.pl/2009/10/czy-leci-z-nami-inwestor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

