15. Roślinka

w jej brzuchu przez chwilę kwitnie słońce
a ja mam małego boga w suchej celi
przywiązanego rzemykiem do okna
rano pozwalam mu się umyć i na spacer
popycham go patykiem a bóg potyka się
słońce w jej brzuchu kwitnie przez chwilę
a mój niewidomy bóg znowu dzwoni
cynową łyżką o cynową miskę
ja nie przez roztargnienie ani smutek
on musi nauczyć się jeszcze wielu rzeczy
kwitnie słońce przez chwilę w jej brzuchu
a mój zawistny bóg już nawet nie szepcze
noc w noc z uporem dzwoni łyżką o miskę
aż rozciągnięty na mokrej pościeli
krzyczę niech się stanie
w jej brzuchu słońce kwitnie przez chwilę
a mój epileptyczny bóg wykuwa gwoździem słowa
swej szalonej ewangelii
w milionach komórek mego maleńkiego mózgu
Pirlipatka wylazła z łazienki i pieprzy