06. Tak jak było

przesunąłem słońce
w róg pokoju
pod najstarsze stalaktyty
i trochę mi przez to niewygodnie

otwierać drzwi
ale i tak wyszedłem rano po gazetę
to znaczy żeby ją podnieść z kałuży
rozciągnąć na czarnym dywanie

i rozmazywać pergaminowymi palcami
druk
i materię w pobliżu
aż ogień usiadł na płetwach okien

i zamazałem pięciolinie na mych palcach więc-
ale obiecuję
wszystko inne pozostanie
tak jak było