07. Robaki

Marian pisze o robakach,
siedzi zły i nędzny jakiś.
Wżdy głupota leży w znakach
I we mgle durnieją znaki.

Marian pisze o robakach
i w pokracznych znakach grzebie
a robaki na bosaka
po spleśniałym chodzą chlebie.

Marian pisze o robakach,
dupa go od krzesła boli,
a robaki w powijakach
namyślają się powoli.

Marian pisze o robakach,
mruczy gnuśnie i donośnie,
a robaki siedzą w krzakach
i każdemu głowa rośnie.

Marian brystol w garści chudej
zmiął i rzucił w kąt wilgotny
a robaki, szuje rude,
gotują mu los sromotny.

Marian się na wyro rzucił,
we łbie czarnym miele znaki.
Śpi. A we śnie, z mrocznej chuci
pożarły Mariana robaki.